Wiedza

wtorek, 24 listopad 2015 14:56

Podaruj bliskim wspomnienia
Wyróżniony

Napisała
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(18 głosów)
Podaruj bliskim wspomnienia Ilse Reijs and Jan-Noud Hutten / Flickr / CC BY 2.0

Dużymi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi zakupowa gorączka. Jak co roku zastanawiamy się, co położyć pod choinką, by sprawić radość swoim bliskim. Chyba każdy z nas przynajmniej raz został obdarowany czymś, co nie przypadło mu do gustu lub nie okazało się zbyt przydatne i teraz zbiera kurz na półce. Co zrobić, by naszych prezentów nie spotkał podobny los?

Kupując świąteczne podarki, a następnie pakując je w kolorowy, lśniący papier, mamy jeden cel: uśmiech na twarzach adresatów. Warto postarać się, by ich radość nie była chwilowa, a trwała jak najdłużej. Idealny prezent to taki, który jest oryginalny, wyjątkowy i przez długi czas sprawia, że ciepło myślimy o tym, kto nam go ofiarował. Sklepowe półki aż uginają się pod ciężarem towaru, zachęcając nas do zakupów promocyjnymi cenami. Znajdzie się coś dla każdego: wielbiciela sztuki, mola książkowego, znawcy mody, fana nowinek technicznych... Jednak ile przedmiotów jest nam potrzebnych do szczęścia?

Minimalizm, czyli powściągnięcie potrzeby posiadania

W odpowiedzi na masową i bezmyślną konsumpcję powstał trend nazywany minimalizmem życiowym. Funkcjonujemy w świecie nadmiaru. Panuje w nim przesyt informacji, możliwości i przedmiotów. Minimaliści starają się ten nadmiar ograniczyć, pozbywając się ze swojego życia tego, co w nim zbędne. W kwestii posiadanych przedmiotów stawiają na jakość, nie ilość. Trzymają w swoim otoczeniu tylko to, co jest im potrzebne i z czego naprawdę korzystają. Przede wszystkim ograniczają gromadzenie rzeczy, starają się nie zwiększać liczby tych, które już posiadają i nie dopuścić do tego, by zagracały ich przestrzeń. Nie podążają za modą, która nakazuje nabywanie nowych części garderoby wraz z nadejściem każdego kolejnego sezonu. Nie ekscytują się nowinkami technicznymi i nie mają potrzeby ciągłego kupowania następnych generacji już posiadanych przedmiotów. Czas, który spędzaliby w pogoni za zdobywaniem tych produktów, wolą poświęcić najbliższym osobom, oddawaniu się swoim pasjom czy dbaniu o zdrowie.

Minimalizm łączy się z innymi nurtami, na przykład filozofią slow life. Nawołuje ona do celebrowania życia, zwolnienia jego tempa i uważności. Ograniczanie konsumpcjonizmu to także zwrot w stronę ekologii, bo przecież produkowanie, transport (często na drugi koniec świata), a następnie utylizacja tysięcy identycznych przedmiotów nie może pozostać bez wpływu na środowisko naturalne.

Być czy mieć, a może... przeżywać? 

Nawet jeśli osoba, dla której masz zamiar kupić prezent świąteczny, nie uważa się za minimalistę, warto zastanowić się, czy nowa rzecz przyda jej się i ją uszczęśliwi. Wbrew pozorom bowiem nabywanie kolejnych dóbr materialnych nie zwiększa naszej satysfakcji z życia tak, jak byśmy się tego spodziewali.

Doktor Leaf Van Boven z Uniwersytetu Colorado w Boulder i profesor Thomas Gilovich z Uniwersytetu w Cornell w 2003 roku przeprowadzili sondaż, w którym wzięło udział ponad 12 tysięcy Amerykanów. Badani mieli za zadanie przypomnieć sobie dwa ostatnie wydatki, których dokonali z zamiarem „zwiększenia odczuwanego szczęścia”: jeden z nich miał dotyczyć rzeczy materialnej (np. sprzętu muzycznego lub ubrania), natomiast drugi związany był z nabywaniem doświadczenia (np. wycieczka lub koncert). Następnie ankietowani wybierali, który z tych zakupów spowodował większy przypływ szczęścia. Okazało się, że więcej radości sprawiało Amerykanom płacenie za przeżycia (57%), niż za przedmioty (34%).

Wydawałoby się, że skoro fizyczne przedmioty są trwałe, a doznania ulotne, dłużej będą nas cieszyły te pierwsze. Paradoksalnie jednak to, że dobra materialne zostaną z nami na dłużej, działa na ich niekorzyść. Początkowo zakup nowego telefonu, sukienki czy telewizora wywołuje w nas wielkie emocje. Z czasem jednak zaczyna działać adaptacja – zakup staje się elementem codzienności i zwracamy na niego coraz mniejszą uwagę. Im dłużej go mamy, tym mniej nas ekscytuje i cieszy.

Inaczej rzecz ma się z wrażeniami. W momencie ich doświadczania czujemy duże emocje. Z czasem wspomnienia stają się coraz mniej szczegółowe (i dobrze, bo kto chciałby ciągle pamiętać o irytujących komarach, które odwiedzały nasze pole namiotowe podczas niezapomnianych wakacji), ale z łatwością jesteśmy w stanie przywołać pozytywne uczucia, jakich wówczas doświadczyliśmy. Dlatego też zadowolenie z przeżyć rośnie z czasem. Wspomnienia dokonują zmian w naszej psychice, stając się częścią nas.

Doświadczenia dają nam również dużo radości, zanim w ogóle dojdą do skutku. Okazuje się, że jest ona większa, gdy oczekujemy np. na koncert, na który mamy bilety niż gdy zamierzamy kupić jakąś upragnioną rzecz. Wniosek? Warto tego typu przyjemności planować z wyprzedzeniem, by dostarczyły nam dodatkowej satysfakcji.

Oryginalny prezent pod choinkę

Na jakiego typu prezenty powinniśmy się więc zdecydować, jeśli chcemy uszczęśliwić obdarowanych? Dobrym pomysłem będzie zainwestowanie w przeżycia, których wspomnienia zostaną z nimi na dłużej i jeszcze przez długi czas będą wywoływały ciepłe myśli o nas. Dowiedzmy się, czym interesują się nasi bliscy. Co lubią robić w wolnym czasie, jakiej muzyki lubią słuchać, a jakie filmy najchętniej oglądają? Kochają dreszczyk emocji, towarzyszący sportom ekstremalnym czy może wolą relaks w wannie pełnej gorącej wody?

W zależności od odpowiedzi na powyższe pytania oraz sumy, jaką możemy przeznaczyć na świąteczne prezenty, mamy wiele możliwości wyboru. Wielbicielom sztuki możemy podarować bilety do kina, na koncert, do teatru lub na interesującą wystawę. Poszukiwaczom mocnych wrażeń – skok na bungee lub ze spadochronem, lot na paralotni czy kurs nurkowania. W wielu miastach można wykupić przejazd supersamochodem lub kurs jazdy offroadowej. Możemy zafundować swoim bliskim grę w paintball, jazdę gokartem lub pobyt na strzelnicy. Dobrym pomysłem jest też zainwestowanie w kupon na kolację w dobrej restauracji lub wizytę w salonie SPA. Wiele kobiet ucieszyłoby się z profesjonalnego manicure czy zabiegu na twarz lub ciało w gabinecie kosmetycznym. Można również wykupić profesjonalną sesję fotograficzną, degustację wina lub whisky, a także wstęp do Escape Roomu (jest to coraz bardziej popularna rozrywka – więcej na jej temat przeczytasz tutaj).

Jak widać – możliwości wyboru odpowiedniego prezentu-przeżycia są naprawdę ogromne. Dla każdego znajdzie się coś miłego i – co najważniejsze – niezapomnianego. Zamiast inwestować w bibeloty, które będą kurzyły się na półkach, lepiej zafundować swoim bliskim chwilę relaksu i oderwania od codziennych trosk lub niezapomniane emocje i przypływ adrenaliny. Na pewno będą nam za to bardzo wdzięczni, a wspomnienia o naszym prezencie zostaną z nimi długo po zniknięciu z domu choinki i zapachu świątecznego piernika.



Dodaj tutaj swoją ofertę >>>


Czytany 1191 razy Ostatnio zmieniany środa, 02 grudzień 2015 12:02
Alicja Skibińska

Magister psychologii (ścieżki specjalizacyjne: psychologia kliniczna oraz psychologia międzykulturowa i rodzaju), chętnie parająca się pisaniem. Miłośniczka psów, książek i zagranicznych podróży :)