Rodzina

piątek, 30 październik 2015 15:11

Synowa kontra teściowa
Wyróżniony

Napisała
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Synowa kontra teściowa Synowa kontra teściowa Pixabay/Longeanna

Życie z teściową przypomina fabrykę prochów: każda z nich wie, że obowiązuje całkowity zakaz palenia, ale w praktyce okazuje się, że i tak co jakiś czas wybucha pożar. Fora internetowe aż huczą od niepochlebnych opinii na temat matek mężów. Dla równowagi odnajdziemy, co prawda, odsetek informacji pozytywnych, ale jest on raczej niewielki.

Wiele młodych małżeństw, czy też par narzeczeńskich mieszka z teściami. Często wynika to z problemów finansowych: niewielkie zarobki, uniemożliwiające zaciągnięcie kredytu, sprowadziły ich pod wspólny dach. O ile konflikty na linii teściowa - synowa są raczej nieuniknione, to też niezgoda na linii teść-synowa występuje rzadziej. Nikogo nie dziwi także fakt, że dowcipów na temat teściowych przybywa. Już na początku dobrym przykładem, jak będzie wyglądać relacja synowa - teściowa,  jest sposób zwracania się do danej osoby. Dla przykładu, czy to będzie: Mamo, Pani Mamo, Zosiu, Pani Zofio czy po prostu Pani.

Jak mówi stare koreańskie przysłowie ,,Gdy teściowa nie może znaleźć wad u synowej, zarzuca jej, że nogi ma za blade". Oczywiście w przenośni. Jak to wygląda w praktyce? Wszystkie synowie wiedzą, że to matka męża, jednak z jej zdaniem nie trzeba się zgadzać, ewentualnie w przypadku, gdy ma rację. Nie chcąc robić przykrości Lubemu, jedne znoszą cierpliwie zachowanie teściowej, z goryczą przełykając ślinę, po, powtarzanym jak mantrę, stwierdzeniu ,, Tak, mamo". Inne przypadki, i tych głosów jest przeważająca ilość, odpowiedzą "Ja się z Mamą nie zgadzam" lub "Niech się Mama nie wtrąca". Bywają teściowe, które nagminnie skarżą się synom na synową, podkreślając, że same lepiej dobrałyby mu partnerkę. Synowe nie pozostają dłużne, często stawiając ultimatum swoim mężom "Albo ja, albo ona". Współczuć należy mężom, bo każdy mężczyzna kocha swoją matkę: kobietę, która go urodziła, a z drugiej strony jest zakochany w żonie, której ślubował miłość, wierność i uczciwość. Niektórzy po wysłuchaniu racji obu pań, powiedzą,"Pogódźcie się", mieszkacie ze sobą, ponieważ nie stać nas na kupno własnego kąta. Chociaż wcale nie muszą razem mieszkać, żeby się nie lubić. Wizyty teściowej ograniczają do minimum, tłumacząc się pracą, chorobą dziecka lub nagłym wyjazdem. To pokazuje, że ich relacja jest nie całkiem dobra, skoro panie się unikają.

Skąd się bierze konflikt? Teściowe, czasem w dobrej mierze, szukają złych nawyków w zachowaniu synowej, żeby ją pouczyć. One chcą uczestniczyć w życiu syna, wnuków, lubią postawić na swoim. Synowe widząc, że jedyną rozrywką teściowej jest wtrącanie się w życie z jej synem, są sfrustrowane i zaczynają walkę. Trzeba mieć wiele cierpliwości, żeby wytrzymać, gdy matka męża wtrąca się w sprawy finansowe, w planowanie ilości dzieci i ich wychowywanie, w sposób urządzenia kuchni, czy aranżowania ogrodu, o sprawach intymnych nie wspominając. Są oczywiście również teściowe, które nie narzucając swej woli, uczestniczą w wychowywaniu dzieci, pomagają, gdy są chore, zabierają na wakacje. To potrzebna młodej mamie pomoc, ale nie narzucanie się. Zamiast się zastanawiać, co w takich niezręcznych sytuacjach z teściową możemy zrobić, lepiej pomyśleć, co musimy uczynić, by żyło się lepiej, spokojniej. Już wiemy, że kłótnie niewiele wnoszą, a tylko zaostrzają konflikt. Warto więc od czasu do czasu odpuścić: zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Potrzeba nam szczerej rozmowy, bez wzajemnej złości, udowadniania, kto więcej wie. Wystarczy tylko postawić się w sytuacji drugiej osoby.

 

 

 

 



Dodaj tutaj swoją ofertę >>>


Czytany 1537 razy Ostatnio zmieniany środa, 11 listopad 2015 18:26
Edyta Stadnik

Dziennikarka, Recenzentka, Korektorka. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Kocha rodzinę, kino, zwierzęta, przyrodę. Interesuje się psychologią społeczną, public relations, zdrowiem, dietami, ziołolecznictwem,  kinematografią, literaturą biograficzną, fotografią, modą. Nigdy nie rezygnuję ze swoich marzeń. 

Mój blog: 

http://myedista.blogspot.com