Rodzina

wtorek, 17 listopad 2015 12:20

Znaleźć umiar, czyli o kontroli rodzicielskiej

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Kiedy więc dziecko nie zachowuje się po myśli rodzica, tym bardziej pragnie on przejąć nad nim kontrolę. Kiedy więc dziecko nie zachowuje się po myśli rodzica, tym bardziej pragnie on przejąć nad nim kontrolę. Greyerbaby/ CC0

Chyba każdy rodzic marzy o tym, by jego dziecko było perfekcyjne: grzeczne, ułożone i posłuszne. Często rzeczywistość jest zgoła odmienna, a potomstwo zachowuje się delikatnie mówiąc, nie tak, jakby się tego od niego oczekiwało.


Praktycznie na każdym kroku można spotkać niegrzeczne dzieci, częściej je słychać niż widać. Awanturują się w sklepie, rzucają na chodnik czy wrzeszczą z powodu jakiejś błahostki. Zwykle widać, jak w takiej sytuacji zdenerwowany opiekun kapituluje i dla świętego spokoju daje małemu człowiekowi „nagrodę”: zabawkę, o którą dziecko się awanturowało czy upatrzoną słodycz. W takiej sytuacji pytanie nasuwa się samo: właściwie kto tu kogo wychowuje?

Złe dzieci vs bezradni rodzice

Od zmęczonego i bezradnego opiekuna można nierzadko usłyszeć: „on czy ona robią to specjalnie, z premedytacją i na złość”. Tacy rodzice powinni uświadomić sobie jedną podstawową kwestię: kilkulatek nie ma na tyle rozwiniętego mózgu, by robić komuś wbrew. Należy zrozumieć, że dziecko pragnie współpracować z rodzicami, a relacja z nimi jest dla niego najważniejsza na świecie. To, że nie postępuje po myśli opiekunów, nie wynika z jego złej woli.

Niewłaściwe zachowanie może być efektem tego, że rodzic od początku do końca pragnie kontrolować swoją pociechę. Decyduje o tym, kiedy ma skorzystać z nocnika, zjeść czy pójść spać, pragnie nauczyć dziecko właściwych wzorców zachowań. Jednak każda istota ludzka w naturalny sposób dąży do samodzielności i niezależności. Mały człowiek z resztą wie, czy w danym momencie jest głodny, śpiący czy potrzebuje skorzystać z toalety.

Bunt nie wynika ze złej woli

Kiedy więc dziecko nie zachowuje się po myśli rodzica, tym bardziej pragnie on przejąć nad nim kontrolę. W efekcie mały człowiek buntuje się coraz mocniej, zaczyna płakać lub krzyczeć. Zwykle im opiekun bardziej stara się zapanować nad zachowaniem kilkulatka, tym on usilniej próbuje postawić na swoim. Na takie długotrwałe zachowanie, zmęczeni i bezradni rodzice reagują różnie: denerwują się, ganią lub dla świętego spokoju dają dziecku coś, co odwróci jego uwagę. To przyczynia się do powstania błędnego koła, a taka dysfunkcja w komunikacji niesie z czasem opłakane skutki. Jeżeli opiekun nadmiernie kara dziecko, to nie pozwala stać mu się samodzielną jednostką. W efekcie, gdy potomek dorośnie, będzie bierny, bezradny i sfrustrowany. Z kolei ustępowanie na każdym polu to nic innego jak nagradzanie dziecka za złe zachowanie. Mały człowiek uczy się, że jeżeli odpowiednio długo będzie płakać lub krzyczeć to otrzyma daną rzecz. W efekcie rodzicom coraz trudniej wprowadzać zdrową dyscyplinę i docelowo chowają małego manipulanta.

Z miłością i konsekwencją

Warto sobie uzmysłowić, że wychowywanie potomstwa jest procesem trudnym i długotrwałym. Maluch, tak samo jak dorosły, ma swoje potrzeby oraz prawa, które powinno się respektować. Dziecko powinno od samego początku wiedzieć, jakie zachowania są poprawne, a jakie niedopuszczalne. Rodzice natomiast muszą być konsekwentni w wymaganiach i wysyłać latorośli jasne oraz jednoznaczne komunikaty.

Dziecka nie można traktować jak własność, ale jak odrębną jednostkę, która ma swoje pragnienia i potrzeby. Powinno się do niego podchodzić z szacunkiem, cierpliwością i zrozumieniem. Wielu rodziców zapomina o tym, że trzeba rozmawiać z małym człowiekiem, wytłumaczyć mu, jak powinien zareagować w momencie gdy źle się zachowa oraz nie ustępować, kiedy krzyczy. Dzieci w naturalny sposób dążą do autonomii i samokontroli, trzeba więc wyczuć, kiedy należy narzucić swoją wolę, a kiedy im odpuścić.



Dodaj tutaj swoją ofertę >>>


Czytany 822 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 22 listopad 2015 15:52