Kultura

sobota, 07 listopad 2015 14:01

Manhattan. Chapter 1

Napisała
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
kadr z filmu "Manhattan", reż. Woody Allen kadr z filmu "Manhattan", reż. Woody Allen https://www.flickr.com/photos/fort-greene/6137174618

„Chapter 1”. Tymi słowami rozpoczyna się film Woody'ego Allena „Manhattan” z 1979 roku, uznawany przez krytyków za kwintesencję stylu reżysera. Co się na nią składa? Kilka elementów. Przede wszystkim: główny bohater, intelektualista-neurotyk, pełen wewnętrznych lęków, wątpliwości i niedopowiedzeń, temat relacji damsko-męskich, osadzenie akcji w Nowym Jorku, cięte błyskotliwe dialogi. Inaczej mówiąc: Woody Allen już po raz kolejny kreśli portret współczesnego społeczeństwa, nowojorskiej elity intelektualnej. Tym razem jednak opowiedziana historia zyskuje wyjątkowo piękną oprawę za sprawą czarno-białych zdjęć Nowego Jorku autorstwa Gordona Willisa i muzyki jazzowej Georga Gershwina. Przewijający się niemal przez cały film motyw „Rhapsody in blue” czyni film niezwykle klimatycznym. Historia jest ciekawa, relacje między ludźmi wciąż aktualne, świetna gra aktorska... Ale po kolei. 

Piewca Nowego Jorku

Główny bohater filmu, nowojorski intelektualista, Isaac Davis (nazywany przez przyjaciół "Ike") właśnie rzucił dobrze płatną pracę w telewizji. Nie mógł się pogodzić z komercjalizacją i zaniżaniem poziomu jego programów. Nie chciał dłużej „schlebiać masom”. Zamierza poświęcić czas na pisanie książki o Nowym Jorku, który ma tu symbolizować rozkład wartości i współczesnej kultury. Nowy Jork, prywatnie ukochane miasto Woody Allena, to romantyczne centrum, miejsce absolutnie magiczne, a jednocześnie pozbawiona wyższych uczuć, zatłoczona, trudna do ogarnięcia miejska dżungla: wielka, chaotyczna i nieprzystępna. Zdaniem bohatera społeczeństwo zamieszkujące NY jest pozbawione wrażliwości z powodu narkotyków, telewizji, barów typu fast-food, głośnej muzyki, szybkiego seksu i paru innych rzeczy. Tworzą go ludzie zagubieni i wyalienowani, samotni, szukający „tego czegoś” w nieustającym pędzie współczesnej metropolii. Była żona Ike'a, Jill, również planuje wydać książkę, zdradzającą szczegóły ich małżeństwa (nawet te najbardziej intymne). W tym wydaniu to tania sensacja, którą łatwo się sprzedaje, obfitująca w pikantne szczegóły historyjka, którą karmią się ciekawskie masy. Ike, bezskutecznie zresztą, próbuje odwieść ją od tego zamiaru. 

Magia starego kina

Film, zatopiony w „Błękitnej rapsodii” Georga Gershwina przywodzi na myśl klimat i magię starego kina. Widoczne jest to raz po raz w pojawiających się w codziennych rozmowach bohaterów, nazwiskach wielkich twórców filmowych, na czele z Ingmarem Bergmanem, mistrzem Allena, a także Ritą Hayworth, Veroniką Lake czy Charlie Chaplinem. Zwłaszcza jedna scena filmu w pełni odwołuje się do Chaplina, kiedy Ike ogląda ze swoim synkiem Williem wystawę sklepową. Allen rezygnuje tu całkowicie z dialogów i (niczym w komedii slapstickowej) zastępuje rozmowę muzyką i wyraźną, komiczną gestykulacją. Film wyraża tęsknotę za czasami, w których oglądało się Teatr Telewizji, a nie reality show typu „Big Brother” czy kulisy z życia gwiazd, tak jak ma to miejsce dzisiaj. Telewizja była mniej komercyjna, a miłość być może mniej skomplikowana. Ludzie pielęgnowali prawdziwe wartości i „byli sobie dozgonnie wierni jak gołębie”. Scena, w której bohaterowie jadą dorożką pod rozgwieżdżonym niebem zyskuje więc rangę symbolu. 

Trudne relacje damsko-męskie

Ike nie może uporządkować swojego życia osobistego. Dwukrotnie rozwiedziony 42-latek, wikła się w romans z 17-letnią uczennicą Tracy, a następnie ulega fascynacji kochanką przyjaciela, Mary. Wikła się w najróżniejsze układy i relacje, krótkotrwałe związki, bo nie jest zdolny podjąć ostatecznej decyzji, długo nie umie wziąć odpowiedzialności za drugą osobę. Podobnie zresztą jak pozostali bohaterowie filmu. Mary, mimo że początkowo wydaje się kobietą silną, fascynującą, inteligentną i przyciągającą mężczyzn, ostatecznie okazuje się niepewna siebie i niestabilna emocjonalnie. Będąc jeszcze w związku z Ike'iem, postanawia wrócić do poprzedniego kochanka Yale'a, zapominając całkowicie o wcześniejszym fiasku tego związku. Yale, długoletni mąż Emily, angażuje się w związek z Mary, a po rozstaniu z nią, namawia Ike'a, żeby się z nią spotykał. Wkrótce sam inicjuje kolejne spotkanie, w którym ostatecznie zrywa z żoną i niszczy związek Ike'a. Druga żona Ike'a, Jill, po opuszczeniu go... dla innej kobiety, razem z nią wychowuje syna Ike.  

Silna słaba płeć

Woody Allen jest znany z kreowania na ekranie wizerunku silnych, dominujących kobiet. Zarówno Mary, jak i Jill to intelektualistki, kobiety ambitne, dążące do samorealizacji i sukcesu. Mary jest błyskotliwą  rozmówczynią, z „szeregiem faktów w małym palcu”, żywiołową partnerką. Zbyt niezależną jednak, żeby wpaść w rutynę stałego związku. Ona również ma problem z wzięciem odpowiedzialności. Jest niezdecydowana i nie wie, czego chce. Kobiety Allena swoją niezależność często manifestują poprzez strój: tak też jest w tym przypadku. Dominują męskie marynarki, koszule, spodnie, proste kroje. 

Najbardziej europejski Amerykanin

Woody Allen to nowojorczyk z krwi i kości. To nie ulega wątpliwości. Zakochany w swoim mieście, niemal całe życie spędził na Manhattanie, za dnia kręcąc filmy, wieczorami grywając na klarnecie w jednym z nowojorskich klubów jazzowych. W Nowym Jorku rozgrywa się akcja większości jego dzieł filmowych. Nie ma w nim jednak typowego dla Amerykanów samozadowolenia, dumy z własnego kraju, akceptacji dla porażki. Jest za to pełno (wyciągniętych na światło dzienne) dziwactw, fobii, obsesji, lęków, zadawanych nieustannie pytań i wątpliwości. Bohaterami jego filmów nie są milionerzy, biznesmeni, ludzie sukcesu i politycy, lecz intelektualiści, którzy nieustannie wdają się w dyskusje, szukając odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Filmy Woody'ego są kameralne, „europejskie”, daleko im do spektakularnych „amerykańskich” produkcji. To tłumaczy sukces, jaki reżyser odnosi w Europie, podczas gdy za oceanem wciąż pozostaje niemal niezrozumiały. 

 

Gorąco polecam zapoznanie się z twórczością reżysera. Zachęcam do obejrzenia zwłaszcza tych starszych filmów, kręconych w Nowym Jorku, a pozostających w klimacie Europy. Nie trzeba dodawać, że „Manhattan” jest tutaj pozycją obowiązkową! 

 

„Manhattan” (1979)

reżyseria: Woody Allen

scenariusz: Woody Allen, Marshall Brickman

zdjęcia: Gordon Willis

obsada: Woody Allen, Diane Keaton, Michael Murphy, Mariel Hemingway, Meryl Streep



Dodaj tutaj swoją ofertę >>>


Czytany 914 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 12 listopad 2015 12:26