Error while rendering module.
Edyta Stadnik

Edyta Stadnik

Dziennikarka, Recenzentka, Korektorka. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Kocha rodzinę, kino, zwierzęta, przyrodę. Interesuje się psychologią społeczną, public relations, zdrowiem, dietami, ziołolecznictwem,  kinematografią, literaturą biograficzną, fotografią, modą. Nigdy nie rezygnuję ze swoich marzeń. 

Mój blog: 

http://myedista.blogspot.com

 

Złośliwi twierdzą, że małżeństwo to usankcjonowana forma niewolnictwa. Inni, że to ukoronowanie miłości. Natomiast partnerstwo wielu Polakom kojarzy się negatywnie lub niesprawiedliwie (np. że partnerami są osoby homoseksualne). O ile stereotypy mimo, że silnie zakorzenione, mogą pod wpływem czasu, jak i różnorakich opinii, ulegać zmianie. Uściślając: małżeństwo to jedyny związek zgodny z prawem, stąd też partnerzy będący w związku, często dążą do jego legalizacji (niezależnie od orientacji seksualnej). Psychoterapeuci porównują małżeństwo do firmy, w której każdy dział ma do wykonania odpowiednie obowiązki, ale także posiada swoje prawa. Jeśli dane ogniwo nie funkcjonuje odpowiednio (czyt. nie przynosi zysków), ulega likwidacji. To oczywiście zdanie naukowców, ale ciężko się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Oczekujemy, że partner będzie spełniał nasze prośby, a nasze marzenia ulegną realizacji. Jak mawiał pisarz francuski Charles Baudelarie: "Miłość to zbrodnia, która nie może się obejść bez wspólnika".

Lęk to obezwładniające uczucie, które zna każdy z nas. Od najmłodszych lat, rodzice i nauczyciele uczą, czego należy się bać. Ta nauka ma służyć ochronie naszego zdrowia jak i życia. Lęk jest uczuciem, które działa jak alarm. Rozsądni go nie lekceważą, dopóki nie upewnią się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Strach towarzyszy ludziom stale w codziennym życiu, ale problem pojawia się wtedy, gdy przejmuje nad nimi kontrolę. Informuje, by organizm podjął działanie: walkę lub ucieczkę, aby przeżyć w niesprzyjających warunkach. Gdy poziom lęku jest nieadekwatny do sytuacji, czas przyjrzeć się wrogowi i jeśli nie da się go usunąć, to przynajmniej skutecznie unieszkodliwić.

Stres: jest naszym przyjacielem czy może wrogiem, z którym należy walczyć? Nie odnajdziemy jednoznacznej odpowiedzi. Pomaga przeżyć: było tak zarówno w czasach, kiedy ludzie polowali na dzikie zwierzęta, jak i dziś, gdy mierzą się z obowiązkami życia codziennego. To, czego możemy być pewni to fakt, że jego nadmiar jest szkodliwy dla naszego zdrowia. Powoduje migrenę, wrzody żołądka, problemy z kręgosłupem, nałogi czy depresję. Choć na co dzień naszym obowiązkiem w pracy czy w domu jest sprostanie wielu oczekiwaniom (czasem zbyt wygórowanym) to jednak większość z nas dobrze radzi sobie ze stresem.

Zazdrość to negatywne uczucie, przez niektórych nazywane chorobą duszy: to wróg każdego związku. Trzeba podkreślić, że aby być szczęśliwym, najpierw warto zawrzeć ze sobą rozejm i żyć zgodnie. Psychologowie twierdzą, by pogodzić się z przeszłością i patrzeć optymistycznie w przyszłość, ale skupić się także na teraźniejszości. Jak mawiał francuski pisarz Marcel Proust :" Dla zazdrości nie istnieje ani przeszłość, ani przyszłość, a wszystko, co widzi jej wyobraźnia, jest zawsze teraźniejszością". Natomiast inny pisarz tego kraju, Lous Aragon mawiał: "Kto nie czuje zazdrości, nie czuje nic". Zazdrość to element historii miłosnej w prawie każdej powieści obyczajowej czy romansidle. Ten typ literatury czytają głównie kobiety, choć wśród czytelników możemy znaleźć także mężczyzn. Co zrobić, by pokonać zazdrość lub przynajmniej do pewnego stopnia unieszkodliwić? Czy częściej cierpią z jej powodu kobiety czy mężczyźni? Jak ją uzasadnić, a jak jej zaprzeczyć? Jakie są jej przyczyny? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule.

Rozwód to zakończenie małżeństwa i nie da się go już cofnąć. Pozostaje jedynie sprawa orzekania o winie. Do separacji dochodzi wówczas, gdy tylko małżonkowie stwierdzą, że nie łączą ich już żadne więzy (w woli ścisłości można zapytać: a co z dziećmi? co z zaciągniętymi kredytami?). W sądach nie ma miejsca na uczucia. Gdy miłość wygasa, nie ma już wzajemnej akceptacji, planów. W przypadku, jeśli nie istnieje to, co było na początku, niektóre pary lub jedna z osób walczą jeszcze o resztki uczucia. Niestety, nawet z pomocą mediatora, nie zawsze się udaje. Gdy partner lub partnerka dopuszcza się zdrady, zawsze osoba urażona zaczyna myśleć w pierwszej chwili o rozstaniu. Czasem pary schodzą się dla dobra dzieci. W innych przypadkach muszą się rozwieść, by zachować resztki godności. Wielu cenionych psychologów podkreśla, że współczesny pęd za lepszą pracą, lepszym życiem seksualnym, lepszą komunikacją prowadzi do rozwodów. W polskim sądownictwie to sprawy rozwodowe wiodą prym popularności.

Życie z teściową przypomina fabrykę prochów: każda z nich wie, że obowiązuje całkowity zakaz palenia, ale w praktyce okazuje się, że i tak co jakiś czas wybucha pożar. Fora internetowe aż huczą od niepochlebnych opinii na temat matek mężów. Dla równowagi odnajdziemy, co prawda, odsetek informacji pozytywnych, ale jest on raczej niewielki.