Dzieci

czwartek, 26 listopad 2015 13:02

Emocjonalność naszego dziecka

Napisała
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dziecko i jego emocje Dziecko i jego emocje NGDPhotoworks - CC0 Public Domain / FAQ

W życiu każdego człowieka, dorosłego czy dziecka, emocje odgrywają bardzo istotna rolę. Każdy z nas przeżywa swoje sukcesy i porażki w zupełnie inny sposób. Istotnym elementem naszego emocjonalnego życia jest umiejętne rozpoznawanie uczuć, nazywanie ich i konstruktywne wyrażanie, tak aby nikogo nie urazić i nie zniechęcić do siebie. Dlatego ważne jest, abyśmy my jako rodzice już od najwcześniejszych lat uczyli nasze dzieci, jak umiejętnie się złościć, jak okazywać radość oraz czym jest smutek i lęk. Im wcześniej będziemy wprowadzać tego typu elementy do wychowywania naszego dziecka, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że z naszą pociechą w przyszłości będziemy mieć problemy wychowawcze.

Czym zatem są uczucia a czym emocje?

Według słownika psychologiczno-pedagogicznego: "emocje to nic innego jak nasza bezpośrednia, chwilowa reakcja na zaistniałą sytuację o zabarwieniu pozytywnym lub negatywnym (...), wywołuje określone zmiany, zwłaszcza fizjologiczne, jak szybsze tętno, przyspieszone bicie serca, czerwienienie się, wzmożona potliwość czy suchość w ustach. Pod wpływem działania emocji często zmienia się kierunek zachowania, myślenia oraz mobilizacji organizmu, może nastąpić osłabienie woli, dekoncentracja, podatność na sugestie z zewnątrz, chęć wycofania się lub ucieczki. Jeśli siła odziaływania emocji ma charakter długotrwały, może doprowadzić do pewnych skutków organicznych, takich jak: wyczerpanie organizmu, zaburzenia hormonalne czy zawału serca (...)". (źródło: K. Janus, Pedagogika i psychologia. Zagadnienia, pojęcia, terminy.)

Jednocześnie w tym samym słowniku definiowane są uczucia jako: "stan emocjonalny wynikający z potrzeb (zaspokajanych lub niezaspokajanych), warunkujący postępowanie człowieka, jego popędów, skłonności, stosunku do rzeczywistości (najbliższego otoczenia, osób, instytucji, środowiska społecznego, zasad, norm i wartości) i samego siebie (samoocena, poczucie wartości); uczucia determinują postrzeganie świata, wpływają na wyobrażenia, skłaniają do podejmowania określonych działań, mogą dotyczyć wielu sfer życia człowieka: aktywnej, stycznej, religijnej, intelektualnej, kulturowej itp. (...)". (Źródło: K. Janus, Pedagogika i psychologia. Zagadnienia, pojęcia, terminy.)

Dziecko w wieku przedszkolnym a maskowanie uczuć

W wieku przedszkolnym dziecko nie jest w stanie maskować swoich uczuć. Możemy zaobserwować to w jego mimice, gestach, postawie ciała czy w okrzykach, jakie wydaje np. z radości czy z fascynacji. Dziecko na tym etapie edukacji nie umie kontrolować swoich emocji, czyli każda sytuacja, w jakiej się właśnie znajduje, jest w stanie wyprowadzić go z równowagi. Natomiast dojrzałość emocjonalna charakteryzuje się tym, że dziecko jest w stanie kontrolować różne stany emocjonalne w różnych sytuacjach życiowych, w których w danym momencie się znajduje.

W oparciu o elementarne, wrodzone, podstawowe emocje w toku rozwoju każdego dziecka i obcowania z dorosłym człowiekiem oraz z innymi dziećmi np. rówieśnikami, kształtują się w wieku przedszkolnym bardziej złożone, rozwinięte emocje, czyli uczucia. Mogą one być wyrazem stosunku dziecka do siebie lub innych ludzi, a także i otaczającego go świata.

Uczucia a proces uczenia się

Zmiany i rozwój życia emocjonalnego następują dzięki procesowi uczenia się, tzn. w miarę rozwoju działalności i tworzenia się zainteresowań u naszego dziecka, jego uczucia zmieniają się.

Dobre i złe uczucia?

Wydaje się, że nie można mówić o złych czy dobrych uczuciach, jednak taki podział istnieje. Zatem jakie mamy uczucia dobre, a jakie złe?

Do uczuć przyjemnych można zaliczyć: radość, miłość czy spokój, do nieprzyjemnych natomiast zaliczymy złość, gniew, smutek i zazdrość. Uczuciem charakterystycznym dla okresu przedszkolnego jest strach, który bardzo często powiązany jest z lękiem, nieśmiałością czy zakłopotaniem.

Te stany emocjonalne pojawiają się u dziecka podczas różnorodnych aktywności, które podejmuje w przedszkolu np. podczas zabawy czy posiłku. Najciekawszym uczuciem, które generalnie nie jest lubiane przez wychowawców, nauczycieli czy rodziców, to doznawanie złości, bardzo często towarzyszące naszym przedszkolakom. Nie należy demonizować tego stanu, gdyż wiele nam ono sygnalizuje. U dziecka występuje wtedy, gdy malec nie radzi sobie z trudną dla niego sytuacją czy zadaniem, blokuje wtedy jego aktywność, spotyka się z naganą czy krytyką swego zachowania. Złość potrafi nam wszystkim mocno namieszać w "głowie", dlatego tak ważne jest, aby wyrażać ją w sposób konstruktywny, tak aby nikogo nie urazić czy nie doprowadzić do łez.

Zazdrość na etapie przedszkola

W wieku przedszkolnym pojawia się także uczucie zazdrości. Czasem dziecko czuje się mniej wyróżnione, akceptowane czy doceniane. Im dłużej ten stan się utrzymuje, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia innych, równie nieprzyjemnych doznań np. uczucia frustracji czy niechęci.

Starsze dziecko i uczucia

Im dziecko jest starsze, tym więcej pojawia się przyjemnych uczuć, związanych głównie z zawieraniem nowych przyjaźni i znajomości, a także z poczuciem uznania i akceptacji w swoim środowisku. Dziecko powoli zaczyna rozumieć uczucia innych, a nawet się w nie wczuwa, stając się bardziej empatyczne czy wrażliwsze na ludzkie cierpienie.

Sześcioletnie dziecko jest w stanie - oczywiście jeżeli jest dojrzałe emocjonalnie - przewidywać konsekwencje swoich zachowań. Zdarza się jeszcze, że u dziecka w tym wieku mogą pojawiać się zmienne nastroje czyli tzw. huśtawki emocjonalne. Huśtawki objawiają się przeważnie tym, że dziecko w jednej chwili jest smutne, a za kilka minut wybucha niepohamowanym śmiechem.

Im więcej będziemy rozmawiać z naszymi dziećmi o uczuciach i pytać jak się czują, tym lepiej i szybciej nasze dziecko zrozumie siebie i swoje potrzeby. Dlatego tak ważne jest to, aby w przedszkolach wprowadzano systematyczne zajęcia z nauki rozpoznawania swoich uczuć i uczuć innych. Brak edukacji w tej kwestii może spowodować to, że na dalszym etapie rozwoju dziecko (np. w szkole podstawowej) będzie kumulować i pielęgnować w sobie złość czy gniew, a następnie zacznie je rozładowywać w sposób destrukcyjny, czyli w postaci agresywnych zachowań.

Pamiętajmy, że spotykamy się w naszym codziennym życiu z dziećmi, które pochodzą z różnych rodzin. Większość z nich ma ogromne trudności z mówieniem o uczuciach i jest to dla nich temat abstrakcyjny. Radzenie sobie z trudnymi sytuacjami sprawia im ogromny kłopot, dlatego potrzebują więcej czasu do tego, aby zrozumiały swoją psychikę. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w domach tych dzieci nie mówi się o uczuciach, nie okazuje się ich, nie nazywa, bo nikt nikogo tego nie uczył. Takiego typu problemy można zauważyć w rodzinach, gdzie jest problem z alkoholem czy przemoc rodzinna i o rozmawianiu na temat uczuć nie ma po prostu czasu. Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, uczą się poprzez naśladowanie rodziców, jak można sobie w szybki sposób poradzić z kłopotem, jak manipulować drugim człowiekiem oraz zauważają, że to silniejszy ma prawo bytu. Dlatego tak ważne jest, aby pozwalać dziecku  pozłościć się i popłakać, jeżeli tego faktycznie potrzebuje. Starajmy się nie powtarzać zasłyszanych przez nas haseł z dzieciństwa, typu: "Złość piękności szkodzi" czy "chłopaki nie płaczą".  Slogany tego typu powodują, że nasze dzieci zaczynają chować swoje uczucia, przestają o nich mówić, co pogłębia ich frustrację i zachęca ich to do poszukiwania "chemicznego lekarstwa" na dobre samopoczucie.

Gdzie sięgać po pomoc? 

Jeżeli zaobserwujemy u dziecka problemy z wyrażaniem czy okazywaniem uczuć, najlepiej skontaktować się z pobliską Poradnią Psychologiczno - Pedagogiczną w celu diagnozy dziecka i ustalenia wstępnej terapii. Najważniejsze jest to, abyśmy pamiętali, że im wcześniej zaczniemy prace terapeutyczną z dzieckiem, tym szybciej zobaczymy pozytywny efekty. Adresy wszystkich Poradni Psychologiczno-pedagogicznych znajdziecie tutaj: Poradnie PP.

Źródło:  K. Janus, Pedagogika i psychologia. Zagadnienia, pojęcia, terminy. Warszawa 2006.

 



Dodaj tutaj swoją ofertę >>>


Czytany 1237 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 grudzień 2015 18:18
Ewa Guzowska

Jestem pedagogiem społeczno - opiekuńczym w trakcie doktoratu z pedagogiki na Wydziale Nauk Społecznych UG. Ukończyłam Studium Pomocy Psychologicznej w Warszawie oraz studia podyplomowe z zakresu Terapii i Diagnozy Dzieci z zaburzeniami w Gdańsku.

Pracowałam jako terapeuta uzależnień, a także jako pedagog szkolny w jednej ze szkół ponadgimnazjalnych w Gdańsku.

Prowadzę liczne szkolenia dla nauczycieli i pedagogów w województwie pomorskim. Współpracuję z Centrum Kultury Morena w Gdańsku, prowadzę tam zajęcia dla seniorów.

Od 2012 roku jestem wykładowcą przedmiotów pedagogicznych w Gdańskiej Wyższej Szkole Humanistycznej w Gdańsku, a od tego roku akademickiego współpracuję także z Wyższą  Szkołą Bezpieczeństwa w Gdańsku.

Moje zainteresowania dotyczą przede wszystkim sfer pedagogiczno - psychologicznych, oświaty oraz kultury.

Zamierzam pisać o problemach dzisiejszych rodzin, ich sposobie radzenia sobie z trudnymi sytuacjami życiowymi, a także o tym na co powinniśmy zwracać uwagę jako istoty czujące i empatyczne.

Życzę miłego czytania i komentowania moich artykułów.

 

 

 

Więcej w tej kategorii: « Jak dziecko w wodzie